Zielonogórzanin ratował psa z nagrzanego auta, a właściciel twierdzi, że zniszczył mu samochód

  Wszystko wydarzyło się we wtorek, 1 sierpnia, w centrum Zielonej Góry. - Pies był zamknięty w nagrzanym aucie. Na dworze był ukrop. Zwierzak cierpiał, gryzł smycz, szczekał - opowiada Paweł Strzępek. Termometr w jego aucie wskazywał 38 stopni ciepła. Kiedy po pół godzinie

0 0
opublikowany 3 mies. temu
Autor: wukazet
Otwórz link

Komentarze standardowe | facebook

Anonim
Skomentuj